Branża kreatywna | Nowe technologie | Prawo | Produkty cyfrowe

Co ryzykujesz, gdy materiału AI nie chroni prawo autorskie?

08.06.2026Legente

Jeżeli materiał AI nie jest utworem, firma może mieć problem z zakazaniem jego kopiowania. Problemy mogą pojawić się też przy sprzedaży, licencjonowaniu, wycenie przedsiębiorstwa, ustanawianiu zabezpieczeń i wykonywaniu umów z klientami. Nie oznacza to całkowitego braku ochrony. Ochrona może jednak okazać się trudniejsza, droższa i mniej oczywista.

Problemy mogą pojawić się też przy sprzedaży, licencjonowaniu, wycenie przedsiębiorstwa, ustanawianiu zabezpieczeń i wykonywaniu umów z klientami. Nie oznacza to całkowitego braku ochrony. Ochrona może jednak okazać się trudniejsza, droższa i mniej oczywista.

Jak pisałem w poprzednim artykule o prawach autorskich do treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, to że stworzyliśmy nasze materiały z wykorzystaniem AI, nie musi oznaczać, że nie będziemy mogli ich chronić prawem autorskim.

Mam tu na myśli wszystkie wyniki prac z narzędziami generatywnymi.

Są to przykładowo:

  • user flow,
  • modele 3D,
  • analizy rynkowe lub konkurencji,
  • grafiki i wideo wykorzystywane w Twojej kampanii reklamowej,
  • mockupy produktu,
  • kod źródłowy.

Jeżeli automatyzujemy procesy i dajemy dużą autonomię agentom AI, nasz output może nie być utworem. Dotyczy to także materiałów o wysokiej wartości biznesowej.

Jakie są tego konsekwencje? To ważne biznesowo pytania, na które odpowiem w tym artykule.

ochrona prawnoautorska treści AI – 4 konsekwencje braku ochrony

Konsekwencja 1: Brak wygodnej ochrony prawnej – prawo autorskie AI 

Jeżeli to, co stworzyliśmy nie jest utworem, nie mamy do tego praw autorskich. Tracimy więc bardzo wygodne narzędzie ochrony.

Aby móc chronić się prawem autorskim, wystarczy tylko, w uproszczeniu, udowodnić, że to, co chcemy chronić, jest utworem, mamy do niego prawo[1] i ktoś skorzystał z tego bez naszej „zgody”.

Nie musimy udowadniać np. winy naruszającego (por. przykładowo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2020 r. I CSK 776/18). Mamy też wygodny sposób oszacowania odszkodowania, co jest często bardzo trudne w takich sprawach. Możemy domagać się zapłaty dwukrotności wynagrodzenia, które należałoby się za naszą zgodę na korzystanie z utworu (art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b pr. aut.).

Opublikowanie kampanii wygenerowanej przez AI zwiększa ryzyko kopiowania. To samo dotyczy wideo, muzyki i e-booków stworzonych przy użyciu AI.

Podobnie z kodem źródłowym wykreowanym z wykorzystaniem AI. Nawet to, że algorytm, który wymyśliliśmy, jest bardzo oryginalny, a stworzenie go pochłonęło dużo czasu (i jeszcze więcej pieniędzy), nie spowoduje, że nasz kod będzie chroniony prawem autorskim.

Dodatkowe ryzyko pojawi się, kiedy udostępnimy kod źródłowy w publicznych repozytoriach np. w GitHub na zasadach open source i będziemy chcieli zastrzec:

  • że można z niego korzystać tylko niekomercyjnie (source-available software),
  • lub że można z niego korzystać po ujawnieniu stworzonego kodu źródłowego (licencje copyleft, np. AGPL).

Jeżeli nasz kod nie może być licencjonowany (bo nie jest utworem), takie zastrzeżenia będą nieważne i będzie można z niego korzystać komercyjnie lub w tajny sposób.

Konsekwencja 2: Negatywny wpływ na wycenę przedsiębiorstwa

Kolejny problem może wystąpić, jeżeli próbujesz połączyć czy sprzedać swoją spółkę (transakcje M&A) lub jej część (sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa).

Tego rodzaju transakcje, zwłaszcza przy większej skali, są niemal zawsze poprzedzone badaniem stanu prawnego, finansowego i podatkowego spółki (due diligence). W praktyce służy ono nie tylko analizie, jak ryzykowne jest przejęcie lub połączenie Twojej działalności. Wyniki due diligence dają też często podstawę do negocjowania ceny.

Jeżeli okaże się, że Twój kod źródłowy lub inne treści AI nie są chronione prawem autorskim, audytor może uznać je za bardziej ryzykowne prawnie. Niebezpodstawnie. Materiały wygenerowane przez AI mogą być trudniejsze (a nawet niemożliwe) do sprzedaży (licencjonowania). Mogą też być pozbawione ochrony prawnej lub taka ochrona może być bardziej skomplikowana (kosztochłonna). Nie można wykluczyć, że ich stworzenie zostanie zakwalifikowane jako generujące ryzyko odszkodowania lub unieważnienia umowy.

Przykład: W czasie due diligence audytor wykazał, że Twoja firma sprzedała prawa autorskie do modeli 3D opakowań, które wygenerowało AI i które mogą nie być chronione prawem autorskim. Może to powodować ryzyko, że sprzedaż tych modeli jest nieważna (zwrot wynagrodzenia) i naraziła kontrahenta na szkodę (odszkodowanie). To ryzyko może wpłynąć na wycenę Twojej firmy.

Taka sytuacja nie musi być automatycznie uznana za deal breaker. W praktyce M&A ryzyko prawne bardzo szybko staje się argumentem negocjacyjnym. Jeżeli kupujący stwierdzi, że kluczowe aktywo jest słabiej chronione albo trudniej je przenieść, może próbować przełożyć to na cenę, zabezpieczenia albo treść zapewnień.

Konsekwencja 3: Nieważność transakcji dotyczących materiałów od sztucznej inteligencji – własność intelektualna AI

Kolejne ryzyko wystąpi, jeżeli zamierzasz przenieść lub licencjonować to, co stworzyło AI lub ustanowić na tym zabezpieczenie np. w postaci zastawu rejestrowego.

Jeżeli materiał AI nie będzie prawem, pojawia się podstawowy problem: co właściwie ma być przedmiotem sprzedaży, licencji albo zabezpieczenia? W takich transakcjach nie płaci się przecież za nośnik, tylko za prawo.

Jeżeli zawarlibyśmy taką transakcję, umowa mogłaby zostać unieważniona. Nasz kontrahent mógłby domagać się wtedy od nas zwrotu wynagrodzenia (z odsetkami) i nadal legalnie posiadać to, co mu przekazaliśmy.

Nie można też wykluczyć, że klient mógłby żądać naprawienia szkody. To ryzyko rośnie, jeżeli w umowie zapewniliśmy kontrahenta, że mamy pełne prawa do materiału AI i możemy nim rozporządzać. Wtedy spór może dotyczyć także naruszenia naszych zapewnień.

Zastaw rejestrowy

Prawa własności intelektualnej mogą być objęte zastawem rejestrowym. Jego przedmiotem są bowiem zbywalne prawa majątkowe (art. 7 ust. 1 ustawy o zastawie rejestrowym[2), czyli między innymi prawa na dobrach niematerialnych (patrz art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy o zastawie rejestrowym).

Ustanowienie zastawu rejestrowego na zbiorze praw służy z reguły zabezpieczeniu innej transakcji, zazwyczaj związanej z uzyskaniem finansowania. Jeżeli materiał AI nie jest chroniony prawem autorskim, może się okazać, że umowa zastawnicza jest nieważna. Może to narazić a nas na odszkodowania, a do tego spowodować nieważność lub wypowiedzenie umowy, którą zabezpieczyliśmy zastawem rejestrowym. A to może wiązać się na przykład z natychmiastowym zwrotem finansowania.

Konsekwencja 4: Możliwość naruszenia umowy

Następny problem może pojawić się, jeżeli tworzymy materiały AI, wykonując umowę (np. wydawniczą, o stworzenie strony internetowej, kampanii marketingowej, developmentu lub wdrożeniową).

Jeżeli umowa wymaga od nas stworzenia lub licencjonowania utworu, a nasz materiał AI nie jest utworem, to nie wykonaliśmy umowy, bądź wykonaliśmy ją częściowo. A to może dać klientowi okazję do odmowy zapłaty wynagrodzenia lub zmniejszenia jego wysokości. Istnieje też niekiedy ryzyko narażenia kontrahenta na znaczne straty, co może się ostatecznie odbić na Tobie zarówno finansowo, jak i reputacyjnie.

Przykład: Klient zamówił u Ciebie stworzenie strony internetowej. Jej interfejs został stworzony w oparciu o AI i nie jest chroniony prawem autorskim. Konkurencja klienta może powielić jego layout, a klient ma bardziej ograniczone pole manewru, aby im tego zabronić. I tu powstają uzasadnione pretensje do Ciebie.

Wypowiedzenie lub odstąpienie od umowy

Stworzenie materiałów AI w taki wadliwy sposób, może też dać kontrahentowi prawo (a niekiedy pretekst) do wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy. Będzie to szczególnie bolesne, jeżeli dostarczenie materiałów AI było tylko jednym z jej elementów.

Przykład: Twoja firma wdraża oprogramowanie stworzone przez AI i nie chronione prawem autorskim. Umowa wdrożeniowa zobowiązywała Cię do udzielenia licencji na nie. Jest to najmniej marżowa usługa w tej transakcji. Zakładasz, że główny zarobek będzie na usłudze utrzymania i wsparcia. Jednocześnie poniosłeś spore koszty analizy przedwdrożeniowej i konfiguracji środowiska klienta. Odstąpienie przez klienta od umowy nie tylko pozbawi Cię spodziewanych zysków, ale również pozostawi z poniesionymi kosztami.

Prawo autorskie AI – podsumowanie

Brak przemyślanego podejścia do tego, co tworzymy z wykorzystaniem AI może narazić Twój biznes na liczne ryzyka. Znacznej części można na szczęcie próbować zaradzić, a przynajmniej umiejętnie nimi zarządzać. Aby tak się stało, warto mieć świadomość tego, jak korzystamy z AI w naszej organizacji. Czas i środki poświęcone na zweryfikowanie i prawne zabezpieczenie tych kwestii mogą nie tylko ustrzec nas przed niepotrzebnym, a poważnym ryzykiem, ale także zwiększyć wartość przedsiębiorstwa.

O tym, jak chronić materiały AI, które nie są utworami, napisałem w następnym artykule.

 


[1] Często wystarcza licencja wyłączna. Jak bowiem wynika z art. 67 ust. 4 pr. aut. „jeżeli umowa nie stanowi inaczej, uprawniony z licencji wyłącznej może dochodzić roszczeń z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych, w zakresie objętym umową licencyjną”.

[2] Ustawa z dnia 6 grudnia 1996 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów.

08.06.2026
Piotr Górecki
Branża kreatywna | Nowe technologie | Prawo | Produkty cyfrowe

Mogą Cię zainteresować